.
Nawet w chÅ‚ostaniu trzeba zachować umiar » W 1995 r. WÅ‚adysÅ‚aw Bartoszewski, wówczas Minister Spraw Zagranicznych RP, namawiaÅ‚ Helmuta Kohla do... Niemcy ustÄ…pili w sprawie GazociÄ…gu Północnego » Temat Nord Streamu, czyli gazociÄ…gu, który zostanie poprowadzony dnem BaÅ‚tyku, nie znika z pola ... Polscy uchodźcy w Niemczech » Dla niemcy-online.pl tematyka mniejszoÅ›ci polskiej w Niemczech to jeden z tematów priorytetowych. Op... Strażnicy dusz - raport specjalny » Nie czytamy ksiażek - tu Polska i Niemcy sÄ… zgodne. Co czwarta osoba w Niemczech w 2008 roku nie siÄ™... Mężczyzna w kryzysie » Ostatnio pojawia siÄ™ sporo informacji o kondycji niemieckiej gospodarki - że zÅ‚a, że siÄ™ nie p... Polska gospodarka pokona niemieckÄ…? » Nasza kieÅ‚basa wyprzedziÅ‚a ich kieÅ‚basÄ™ - żartowaÅ‚ Marek Kondrat w reklamie pewnego banku. Reklama Å›... PadajÄ… niemieckie firmy » Tak niskiego PKB nie zapowiadaÅ‚y nawet najbardziej negatywne szacunki prezentowane w poÅ‚owie ubiegÅ‚e... PÅ‚yta co porusza sumienia » Jedna pÅ‚yta CD wywróciÅ‚a do góry nogami niemiecki system podatkowy. O samej pÅ‚ycie pisaliÅ›my na niem... Polska i Niemcy - wspólna czy różna pamięć ? » Może siÄ™ wydawać, że nasza pamięć jest obiektywna, ulegamy zÅ‚udzeniu, że te same zjawiska obserwow... Stan niemieckiej gospodarki - poczÄ…tek 2010 » Ponoć już po kryzysie, ponoć refinansujÄ…c trefne papiery udaÅ‚o siÄ™ przejść przez najgorsze, ponoć dÅ‚...
Czwartek, 11 Marca 2010

Polecamy

http://niemcy-online.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/762092Kongres_1.JPGlink
http://niemcy-online.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/379237polska_niemcy_d.jpglink
http://niemcy-online.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/397692czytam_2b.jpglink
http://niemcy-online.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/156753Polacy__emigracja.jpglink
http://niemcy-online.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/741891Canisius_kolleg.jpglink
http://niemcy-online.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/102254notatnik_cyfrowy.jpglink
Niemcoznawców zapraszamy do Wrocławia! niemcy-online.pl - kim jesteśmy? Strażnicy dusz - raport specjalny Polacy w Niemczech - raport Pedofilia w niemieckiej szkole - 115 poszkodowanych Najlepszy autor NIEMCY-ONLINE.pl – konkurs z nagrodami

Wyszukiwarka

Niemcy porzucajÄ… internet
Autor: Tomasz Sikora    PoniedziaÅ‚ek, 25. Stycznia 2010 00:00    Drukuj Email

Świat zmienia się jak w kalejdoskopie. Świat internetu zmienia się jeszcze szybciej. Podczas gdy specjaliści od globalnej sieci wieszczą jej "obywatelski rozwój" i stopniową zamianę czytelników w aktywnych autorów, sami odbiorcy sieci głosują kliknięciami i uderzeniami palców w klawiaturę. A z tej statystyki sporządzonej w Niemczech jasno wynika - web2.0 - coraz mniej interesuje internautów. 

Tomasz Sikora

Czytelnikom niezłapanym mocno w "internetową sieć"  należy się wyjaśnienie - web2.0 w przeciwieństwie do web1.0 ma zamienić internetowych "czytaczy" w "autorów". Ma sprawić, że ze zwykłych "czytaczy" przemienimy się w twórców, i sami będziemy kreować treści, które w globalnej sieci się pojawiają. Web2.0 ma sprawić, ze internet będziemy traktować nie jak strony do czytania, ale aktywne miejsce komunikacji i wspólnego tworzenia treści. Gdyby zastosować metaforę "książki": nie będziemy tylko jej czytać, ale samemu pisać - najlepiej zespołowo.  

Tymczasem jest coraz więcej sygnałów, że taka aktywna postawa wobec Internetu czyli web2.0 znajduje się w kryzysie. Podstawą tej krytyki "sieci-współdziałającej" nie jest wcale wyłącznie kulturoznawczy lament dobywający się z gardeł i z pod piór specjalistów od współczesnej kultury.

Odpływu "aktywnych" z internetu nie powodują także spostrzeżenia takich tuz współczesnej kultury jak wydawcy Frankfurter Allgemeine Zeitung Franka Schirrmachera, który w swojej książce "Payback" udowadnia punkt po punkcie, że Internet uzależnia, zmniejsza umiejętność koncentracji (o 70%) i ogranicza zdolność przyswajania wiedzy nie słabiej niż twarde narkotyki. Podstawą tego typu prognoz są przede wszystkim liczby, które jednoznacznie wskazują spadek ilości aktywnych internautów.

Oto pracujący w Niemczech hiszpański socjolog Felipe Ortega wskazuje na internetową encyklopedię - Wikipedię - archetyp i symbol dla świata w wydaniu web2.0. W ostatnim kwartale ubiegłego roku z Wikipedii odeszło 50 tysięcy autorów, wśród nich wskazać można głównie tych z największym dorobkiem haseł. Jak wylicza Ortega to dziesięciokrotnie więcej "odejść" niż rok wcześniej. Ich miejsca nie zajmują wcale nowi wolontariusze. Podstaw dla tego odpływu autorów Ortega szuka głównie w skomplikowanym systemie edycji internetowej encyklopedii. Kiedyś każdy po paru minutach był wstanie poprawnie napisać hasło. Dziś bez szerszego przeszkolenia to się nie uda, a autorów ogranicza ogrom reguł, które muszą spełnić publikując hasło. 

Na tym tle wcale nie lepiej wygląda niemiecka wersja Wikipedii. Niemiecka wersja internetowej encyklopedii jest druga na świecie po angielskiej - to powód do zadowolenia dla twórców i często wskazywany w badaniach socjologicznych fakt. Tyle "oficjalnej propagandy" w praktyce trwa w niemieckiej Wikipedii ożywiona kłótnia między "regalistami" (zwolennikami istnienia wielu reguł edycyjnych)  a liberałami.

Liberałowie przegrywają i ostatnio z jednej strony Niemcy notują masowy odpływ twórców wikipedystów, z drugiej strony spada ilość dodawanych haseł. Co prawda niedawno przekroczyła liczbę miliona edytowanych haseł - ale tylko po to, by zaraz ten milion utracić. Jest bowiem tak, że z powodu złośliwości i przesadnego dbania o "powagę" internetowego leksykonu więcej haseł jest z niego usuwanych niż się ich pojawia - wskazuje krytyk Wikipedii Felix von Leitner.

Także inne obszary światowej sieci wskazują na kurczącą się liczbę "aktywnych internautów". Według badań Uniwersytetu w Bochum, mimo olbrzymiej (wirtualnej jak się okazuje!) popularności i szerokiego rozpropagowania w mediach portal krótkich informacji mikroblogerskich - Twitter ma ledwo 5,5% interaktywnych użytkowników - czyli takich, którzy przynajmniej raz w miesiącu sami piszą, wklejają i wysyłają mikroinformacje. 

Statystyki takie jak powyższa są wodą na młyn krytyków digitalizacji. W swojej książce "The Cultural Logic of Computation" David Golumbia, programista i historyk mediów pisze, że mimo ciekawego i ponętnego kulturowo opakowania web2.0 nie zostało nigdy w praktyce zrealizowane. Chyba, żeby web2.0 rozumieć jako ściąganie na potęgę nielegalnych utworów z sieci i piratowanie powszechnie funkcjonujących założeń prawa autorskiego - tak, tu widać pewną kreatywność młodych web2.0. A propos - najwięcej w ubiegłym roku ściągano z sieci utworów Michaela Jacksona.

To dobra metafora całego web2.0 i aktywnego działania ludzi w Internecie. W sieci nastąpiła pośmiertna kanonizacja Jacksona - usłyszeć i przeczytać można było najpierw krańcowo histeryczne peany, a przecież jakby rozsądnie się przyjrzeć to ta zbiorowa histeria spowodowała utracenie z oczu przedmiotu kultu - czyli króla popu. I tak jest z web 2.0: najpierw było histeryczne uwielbienie, a potem przeszacowanie efektów.

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
:D:):(:0:shock::confused:8):lol::x:P
:oops::cry::evil::twisted::roll::wink::!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.