Czwartek, 11 Marca 2010

Polecamy

http://niemcy-online.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/762092Kongres_1.JPGlink
http://niemcy-online.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/379237polska_niemcy_d.jpglink
http://niemcy-online.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/397692czytam_2b.jpglink
http://niemcy-online.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/156753Polacy__emigracja.jpglink
http://niemcy-online.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/741891Canisius_kolleg.jpglink
http://niemcy-online.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/102254notatnik_cyfrowy.jpglink
Niemcoznawców zapraszamy do Wrocławia! niemcy-online.pl - kim jesteśmy? Strażnicy dusz - raport specjalny Polacy w Niemczech - raport Pedofilia w niemieckiej szkole - 115 poszkodowanych Najlepszy autor NIEMCY-ONLINE.pl – konkurs z nagrodami

Wyszukiwarka

Sikorski - ostre słowa do Niemców
Autor: Tomasz Sikora    Poniedziałek, 25. Stycznia 2010 04:29    Drukuj Email

Welt am Sontag - najważniejsza z niemieckich gazet opinii publikuje szeroki wywiad z polskim ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim. Sikorski mówi mocno i dobitnie chcąc zmienić niemieckie nastawienie do wojny w Afganistanie. Czy reakcja nie będzie przeciwna do zamierzonej?

Tomasz Sikora
 
Najbardziej prestiżowe dzienniki niemieckie wzorem amerykańskich ukazują się także w niedzielę. Wydania niedzielne to raczej zbiór opinii i felietonów potem przez cały tydzień komentowanych w mediach. Tym razem na pierwszy plan wysuwa się rozmowa z polskim szefem MSZ. Radosław Sikorski nawołuje do zwiększenia liczebności niemieckiego kontyngentu w Afganistanie.
 
Niemieckie władze mają pod górkę - już w czasie kampanii wyborczej kwestia Afganistanu była gorącym tematem. Pisaliśmy o tym na niemcy-online.pl tutaj.Od czasu wyborów niemieckie władze sukcesywnie podnoszą temat wycofania żołnierzy w Afganistanu. Czynią to z powodu mocnej kampanii medialnej, która pokazuje sprzeciw opinii publicznej  i lewicowych mediów wobec obecności w Afganistanie.
 
Tymczasem według Radosława Sikorskiego do 2012 roku należy wypełnić wszystkie postawione przed koalicją sił zjednoczonych cele. Szef polskiej dyplomacji podkreślił konieczność "zintensyfikowania" działań w Afganistanie, abyśmy mogli się stamtąd wycofać tak szybko, jak to będzie możliwe. Sikorski wskazał, że wojska sojuszu w Afganistanie w 2012 roku będą już 10 lat. A to maksymalny czas na misję pokojową. Do tego czasu sprawa Afganistanu powinna zostać "rozwiązana".  
 
Jest jasne, że to się nie uda bez większego zaangażowania ze strony innych państw, w tym Niemiec. Jak wyjaśnia polski minister spraw zagranicznych należy uczciwie rozłożyć obciążenia wśród sojuszników biorących udział w wojnie w Afganistanie.
 
 Nie może być tak, że jakiś kraj ze względów politycznych albo historycznych nie może w pełni współdziałać - powiedział dziennikarzom. Dla Niemców jest jasne te słowa w dyskusji o operacji i ewentualnym zwiększeniu liczebności wojsk są skierowane w stronę żołnierzy Bundeswehry.
 
O ile Niemcy chcieliby obecność w Afganistanie ograniczać, o tyle Sikorski domaga się by nie tylko sił nie ograniczono, ale wzmocniono niemiecki udział. Berlin po wypadku z cysterną (czytaj o tym tutaj) ograniczył mandat swoich żołnierzy w Afganistanie.
 
Decyzją Bundestagu żołnierze Bundeswehry mogą stacjonować jedynie na północy kraju, gdzie jest zdecydowanie bezpieczniej niż na południu. Jeśli armii daje się jakieś zadanie, to jest jasne, że musi ona zwyciężyć. Idźmy dalej: jeśli ma zwyciężyć, trzeba dać jej do ręki niezbędne instrumenty. Trzeba pamiętać - i nie bądźmy śmieszni - jeśli chcemy pozostać wiarygodni jako najsilniejszy sojusz świata, musimy zwyciężyć - powiedział szef polskiego MSZ.

Na pytania dziennikarzy jak przekonać do takiej postawy opinię publiczną szef polskiego MSZ powiedział, że operacja w Afganistanie jest w Polsce tak samo niepopularna jak w Niemczech. A jednak to Warszawa zdecydowała się zwiększyć liczebność swego kontyngentu z 2 tys. do 2,6 tys. i stawia w stan gotowości dodatkowych 400 żołnierzy.

Żołnierzy Bundeswehry może być co prawda więcej - 4,5 tysiąca. Ale to liczba maksymalnej obecności w Afganistanie jaka wyznaczył w grudniu 2009 Bundestag. Mimo 73% poparcia jakim w Niemczech cieszy się Barack Obama, Barlin nie odpowiedział pozytywnie na prośbę amerykańskiego prezydenta.

Pod koniec listopada ogłosił nową strategię dla Afganistanu. Opiera się ona na zwiększeniu udziału wojsk i mocniejszego "zaangażowania militarnego". Wtedy to prezydent USA podjął decyzję o wysłaniu dodatkowych 30 tys. żołnierzy do Afganistanu i poprosił sojuszników, żeby także zwiększyli swoje siły.

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
:D:):(:0:shock::confused:8):lol::x:P
:oops::cry::evil::twisted::roll::wink::!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.