Piątek, 12 Marca 2010

Polecamy

http://niemcy-online.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/762092Kongres_1.JPGlink
http://niemcy-online.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/379237polska_niemcy_d.jpglink
http://niemcy-online.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/397692czytam_2b.jpglink
http://niemcy-online.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/156753Polacy__emigracja.jpglink
http://niemcy-online.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/741891Canisius_kolleg.jpglink
http://niemcy-online.pl/components/com_gk3_photoslide/thumbs_big/102254notatnik_cyfrowy.jpglink
Niemcoznawców zapraszamy do Wrocławia! niemcy-online.pl - kim jesteśmy? Strażnicy dusz - raport specjalny Polacy w Niemczech - raport Pedofilia w niemieckiej szkole - 115 poszkodowanych Najlepszy autor NIEMCY-ONLINE.pl – konkurs z nagrodami

Wyszukiwarka

Kolejni w ślady Demjaniuka?
Autor: Tomasz Sikora    Poniedziałek, 18. Stycznia 2010 11:25    Drukuj Email

Trwa proces Johna Iwana Demjaniuka, który przed niemieckim sądem w Monachium dowodzi swojej niewinności. Oskarża się go o współudział przy zabójstwie 28 tysięcy żydowskich więźniów w Sobiborze. Na razie proces został odroczony z powodu złego samopoczucia 89 letniego oskarżonego. Szykują się kolejne procesy.

Tomasz Sikora

Jak czytamy we Frankfurter Allgemeine Zeitung, przed niemieckimi sądami mogą wkrótce stanąć dwaj kolejni oskarżeni o udział w zagładzie Żydów.

Pierwszym z nich jest urodzony w Polsce w 1921 roku Iwan Kalymon, mieszkający w amerykańskim Troy w stanie Michigan, posługujący się obecnie imieniem John.

Jak wykazują historycy śledczy z Ludwigsburga, gdzie mieści się Centrala Ścigania Zbrodni Nazistowskich, Kalymon, służący w czasie wojny w kolaboracyjnej ukraińskiej policji pomocniczej, popełnił co najmniej jedno morderstwo.

Można uznać, że sam na siebie doniósł. W notatce służbowej z 1942 r., poinformował, że 14 sierpnia tego roku podczas akcji przeciwko ludności żydowskiej użył broni i czterech sztuk amunicji. Zabił przy tym jedną osobę i zranił kolejną.

Teraz tę informację trzeba zweryfikować. Pod koniec stycznia historyk prowadzący sprawę w Ludwigsburgu uda się do Lwowa, by porównać podpis pod notatką z podpisami na przechowywanych tam dokumentach.

Kalymonem interesują się też polscy śledczy z Instytutu Pamięci Narodowej. IPN bada zabójstwa Polaków narodowości żydowskiej w okupowanym Lwowie przez ukraińskich policjantów. Instytut już wcześniej wystąpił do władz USA z wnioskiem o przesłuchanie Kalymona. W odpowiedzi pół roku temu Amerykanie podali, że trwa postępowanie w sprawie deportacji 89 latka. Wtedy jednak nie ujawniano do którego państwa. Dziś wiadomo, że do Niemiec.

Kolejną osobą, którą zainteresowali się pracownicy Centrali Ścigania Zbrodni Nazistowskich w Ludwigsburgu jest inny 89latek. To, jak poinformował frankfurcki dziennik szef Centrali Kurt Schrimm, Niemiec Samuel K., który mieszka niedaleko Bonn.

Samuel K. to Niemiec nadwołżański. W czasie II wojny światowej jako żołnierz Armii Czerwonej trafił do niemieckiej niewoli. Przypomina to losy Demjaniuka. Podobnie jak on, został wysłany do obozu szkoleniowego SS w Trawnikach. Po przeszkoleniu zatrudniono go w latach 1941-1943 jako strażnika w hitlerowskim obozie zagłady Bełżec. Zabito w nim ponad 400 tysięcy osób. Samuel K. miał potem nadzorować żydowskie komanda robotników przymusowych w okupowanej Warszawie.

Według informacji tygodnika Der Spiegel, Samuel K., jako Volksdeutsch, miał prawo nosić broń w obozie zagłady. Świadkowie twierdzą, że zastrzelił kilku więźniów, a ocalali z obozu zagłady nazywali go jednym z największych morderców. Esesman się przyznał do tych zarzutów, dodając jednocześnie, że tylko wykonywał rozkazy.    

Frapujące są też powojenne losy K. Po wojnie pracował w Ministerstwie Gospodarki Przestrzennej RFN. Sam był świadkiem w kilku procesach o nazistowskie zbrodnie.

Dopiero teraz, gdy zbierano dokumenty na Demjaniuka przypadkiem trafiono także na dowody przeciwko niemu. Znaleziono je w otwartych dopiero niedawno archiwach państw wschodnioeuropejskich. Ślady na jego temat znalazł również polski IPN. Teraz na podstawie zebranych materiałów prokuratura w Dortmundzie zdecyduje czy postawi mu zarzuty.

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
:D:):(:0:shock::confused:8):lol::x:P
:oops::cry::evil::twisted::roll::wink::!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.